:: Rafał Fedaczyński ::

PATRONAT:

A A A

Trening Mistrzów

Książka „Trening Mistrzów – najwięksi trenerzy polskich biegów długich” to siedem opowieści o sporcie, treningu maratońskim i realiach polskiego biegania ostatnich lat. Co znajdziemy w jej środku?
W pierwszej części „Treningu Mistrzów” (książka doczeka się kontynuacji opowiadającej o kolejnych trenerach) mamy następujące postacie polskiego biegania: Wandę Panfil, Jana Huruka, Wiesława Kiryka, Grzegorza Gajdusa, Leszka Bebło, Dariusza Kruczkowskiego i Adama Draczyńskiego. Każda z nich to niepowtarzalna osobowość polskiego biegania na długie dystanse. Niektórych z nich pewnie nawet nie znacie, dlatego tym bardziej „Trening Mistrzów” daje szansę przybliżyć kariery: wybitnych trenerów, rekordzistów Polski, medalistki mistrzostw świata albo czołowych zawodników naszego kraju.
W książce znajdziecie opisy wielu okoliczności związanych z treningiem biegów długich w Polsce. Przeczytacie o zapleczu sportu wyczynowego, okolicznościach wyjazdów na zawody, poznacie rozwój karier poszczególnych osób. Oprócz treningu wpływ na wyniki ma wiele aspektów: odżywianie, odnowa biologiczna, polityka startowa, więc o tym również możecie przeczytać na kolejnych kartach książki.
Jeśli chodzi o styl, to nie jest to podręcznik ani typowa biografia (w tym wypadku kilku osób). Każdy rozdział jest w formie opowieści danego biegacza (lub trenera) o biegowej karierze, a także trenerskich doświadczeniach i metodach treningowych. To bardzo różne osoby, o różnych charakterach, podejściu do biegania i systemie pracy. Są tam zarówno fragmenty humorystyczne, jak i  dramatyczne, bo sport dostarcza wielu różnych emocji. Każda z osób ma coś do powiedzenia na szeroko pojęte tematy biegowe, dzięki czemu dostajemy mnóstwo ciekawostek i porad treningowych.
Są też w „Treningu Mistrzów” fragmenty, o których wiele się dyskutuje, ale trudno znaleźć gdziekolwiek rzetelne informacje na ten temat. Tak jest na przykład ze sportowymi grupami wojskowymi, o których opowiada Grzegorz Gajdus. Dowiadujemy się, jak się do nich dostać, jakie warunki tam panują i jakie obowiązki mają trenujący w nich żołnierze. Podobnych tematów jest więcej, co stanowi kolejną wartość lektury.
Bardzo dużą zaletą książki są też plany treningowe umieszczone na koniec każdego rozdziału (oprócz Leszka Bebły). Nie są to teoretyczne rozpiski, ale rzeczywiste wycinki z dzienniczków treningowych biegaczy (z prawdziwymi komentarzami!) z przygotowań do konkretnych startów. Są tam wyniki pomiarów kwasu mlekowego, międzyczasy odcinków, miejsca danego treningu i wynik uzyskany w docelowym starcie. Na pewno niełatwo było skłonić bohaterów do zdradzenia tajemnic swojego treningu, co jest dodatkowym argumentem do sięgnięcia po książkę dla osób interesujących się treningiem maratońskim.
W książce przeczytamy m.in.:
- kto stosował dietę 50 godzin o samej wodzie w przygotowaniu do maratonu?
- kto myślał, że zawodnicy robią malowanie, gdy zobaczył odżywki w wielkich puszkach?
- co w garażu zapisuje Dariusz Kruczkowski?
- kto twierdzi, że po starcie musi być piwo, impreza i odstresowanie się?
- kto opierał trening na filozofii starożytnych Greków?
- kto stosował ciepłą herbatę z miodem podczas maratonu w zimnych warunkach?
- kto biegał z cegłówkami w rękach, żeby poprawić technikę biegania?